Jestem kim jestem, a blog jest miejscem gdzie mogę pisać co chcę więc... Przygotuj się na wszystko - taka rada. Chcę być tu anonimem, ale czy mi się to uda? Zobaczymy. Zostaw po sobie jakiś ślad, a się odwdzięcze. Pozdro!
niedziela, 21 czerwca 2015
Mój pamiętniku.
Mój pamiętniku...będę się do ciebie tak zwracać, jeśli mogę. Hah - jasne, że tak.
Więc...mój pamiętniku piszę, choć nie wiem dlaczego. Wiem jedno. W życiu trzeba być twardym. To podstawa. Jak dasz sobie komuś wejść na głowę, to koniec. Już zawsze tak będzie. Widzisz...jestem młoda, a przeżyłam niejedno.
Z jednej strony to dobrze, bo przecież czegoś się naucze. Ale z drugiej...czasami chciałabym być kimś innym. Zupełnie innym. Kotem, ptakiem, rybą - obojętnie. Choć najbardziej chyba ptakiem. Poleciałabym w pizdu.
Jeny. Dlaczego ja tu to pisze? Nie wiem. Ale i tak będe to robić. Czemu? Bo chcę. Nikt mi zabronić nie może.
Mój pamiętniku. Zwracam się do ciebie, jakbyś był osobą. A przecież nie jesteś nią. Ciebie nie ma. A jednak jesteś. Jak to możliwe. Jak tak sobie czytam moje rozważania, to myślę, że powinnam zostać filozofem.
Chociaż jak mam zastanawiać się przez całe życie, dlaczego właściwie istnieje, to ja dziękuje. Chcę coś robić. Coś, wielkie COŚ! Ale co?
Mogłabym być kim zechce. Astronautą, kucharzem, czy muzykiem.
Ale nie jestem. Więc kim będe? Kiedyś? No bo teraz jestem sobą. A co jak stuknie mi czterdziestka? Pomyślisz "Głupie pytanie. Przecież dalej będziesz sobą" . Ale nie będzie to prawda. Bo życie często daje w kość. A to zmienia ludzi. Ja też się zmienie. Zobaczysz.
Okey, Mój Pamiętniku. Kończę, spadam. Odezwę się jeszcze. Kiedy? Nie mam pojęcia.
Więc...mój pamiętniku piszę, choć nie wiem dlaczego. Wiem jedno. W życiu trzeba być twardym. To podstawa. Jak dasz sobie komuś wejść na głowę, to koniec. Już zawsze tak będzie. Widzisz...jestem młoda, a przeżyłam niejedno.
Z jednej strony to dobrze, bo przecież czegoś się naucze. Ale z drugiej...czasami chciałabym być kimś innym. Zupełnie innym. Kotem, ptakiem, rybą - obojętnie. Choć najbardziej chyba ptakiem. Poleciałabym w pizdu.
Jeny. Dlaczego ja tu to pisze? Nie wiem. Ale i tak będe to robić. Czemu? Bo chcę. Nikt mi zabronić nie może.
Mój pamiętniku. Zwracam się do ciebie, jakbyś był osobą. A przecież nie jesteś nią. Ciebie nie ma. A jednak jesteś. Jak to możliwe. Jak tak sobie czytam moje rozważania, to myślę, że powinnam zostać filozofem.
Chociaż jak mam zastanawiać się przez całe życie, dlaczego właściwie istnieje, to ja dziękuje. Chcę coś robić. Coś, wielkie COŚ! Ale co?
Mogłabym być kim zechce. Astronautą, kucharzem, czy muzykiem.
Ale nie jestem. Więc kim będe? Kiedyś? No bo teraz jestem sobą. A co jak stuknie mi czterdziestka? Pomyślisz "Głupie pytanie. Przecież dalej będziesz sobą" . Ale nie będzie to prawda. Bo życie często daje w kość. A to zmienia ludzi. Ja też się zmienie. Zobaczysz.
Okey, Mój Pamiętniku. Kończę, spadam. Odezwę się jeszcze. Kiedy? Nie mam pojęcia.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)